Chrystus zmartwychwstał ! Prawdziwie zmartwychwstał ! ALLELUJA !

Drabina do nieba

Drabina do nieba

   Kiedy Jakub wyszedłszy z Beer-Szeby wędrował do Charanu, trafił na jakieś miejsce i tam się zatrzymał na nocleg, gdy słońce już zaszło. Wziął więc z tego miejsca kamień i podłożył go sobie pod głowę, układając się do snu na tym właśnie miejscu. 

We śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi, sięgającą swym wierzchołkiem nieba, oraz aniołów Bożych, którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. A oto Pan stał na jej szczycie i mówił:

«Ja jestem Pan, Bóg Abrahama i Bóg Izaaka. Ziemię, na której leżysz, oddaję tobie i twemu potomstwu. A potomstwo twe będzie tak liczne jak proch ziemi, ty zaś rozprzestrzenisz się na zachód i na wschód, na północ i na południe; wszystkie plemiona ziemi otrzymają błogosławieństwo przez ciebie i przez twych potomków. Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz; a potem sprowadzę cię do tego kraju. Bo nie opuszczę cię, dopóki nie spełnię tego, co ci obiecuję». 

A gdy Jakub zbudził się ze snu, pomyślał:

«Prawdziwie Pan jest na tym miejscu, a ja nie wiedziałem».

I zdjęty trwogą rzekł:

«O, jakże miejsce to przejmuje grozą! Prawdziwie jest to dom Boga i brama nieba!»

Wstawszy więc rano, wziął ów kamień, który podłożył sobie pod głowę, postawił go jako stelę i rozlał na jego wierzchu oliwę. I dał temu miejscu nazwę Betel. - Natomiast pierwotna nazwa tego miejsca była Luz. - Po czym złożył taki ślub:

   "Jeżeli Pan Bóg będzie ze mną, strzegąc mnie w drodze, w którą wyruszyłem, jeżeli da mi chleb do jedzenia i ubranie do okrycia się i jeżeli wrócę szczęśliwie do domu ojca mojego, Pan będzie moim Bogiem”....

Niedowiarek ?

Tak.

Jakub nie bardzo wtedy jeszcze wiedział, w kogo wierzyli jego dziadek i ojciec.

Pewnie to i owo słyszał, ale jeszcze nie doświadczył.

Teraz naraził się bratu wyłudzając od ojca błogosławieństwo. Za radą matki, by zejść bratu z oczu, idzie do Labana. W drodze ma to nocne widzenie.

W nieznanym przyda mu się każda pomoc.

Jeśli więc Bóg, którego słyszy we śnie, zechce pomóc....

A Bóg? Ani się nie obraża, ani nie naciska. Żeby już, jak najszybciej Jakub zaczął oddawać Mu cześć.

Ma czas.

Może tych kilkanaście lat poczekać.

Albo i znacznie dłużej.

Od czasu do czasu o sobie przypomni, ale nie ma pośpiechu.

Historia zbawienia dopiero się rozkręca....

Czasem martwię się, że tak wielu ludzi nie traktuje Boga poważnie.

Jeśli już mieliby uwierzyć, to chcieliby Go najpierw sprawdzić. Niech pokaże, kim jest, co może.

Oburzony chciałbym krzyczeć, że tak nie można, że trzeba zaufać, już, teraz, ani minuty później.

A Bóg niekoniecznie myśli podobnie.

Być może w wielu sytuacjach wystarczają mu właśnie drobiazgi.

Takie drobne oznaki zainteresowania.

Przecież wie, ile kto ma czasu.

Wie, że historia zbawienia jakiegoś konkretnego człowieka nie kończy się, ale dopiero rozkręca...

Modlitwa
W swoją drogę wyruszyłem już, Boże, bardzo dawno.

Nie umiem policzyć, ile razy Cię już spotkałem, ile razy doznawałem Twojej łaskawości i pomocy.

Nie powinienem już więc  mówić jak Jakub, że jeśli to czy owo, to wtedy mocno uwierzę.

Powinienem mocno i bezwarunkowo wierzyć już dziś. Bez tych „jeśli”.

Wiem, moja wiara ciągle jest za słaba, bardzo Cię przepraszam.

Chciałbym prosić, byś ją wzmocnił, ale przypuszczam, że to nic nie da.

Przecież to ja sam muszę zdecydować, powtarzając Ci moje „tak”...

Ilustracja: Krajobraz ze "Snem Jakuba". Obraz Michaela Willmanna /PD

Słowo na dziś

01 maj 2026

EWANGELIA NA CO DZIEŃ
  • Piątek, 1 Maja : Dzieje Apostolskie 13,26-33.
    Kiedy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: «Bracia, synowie rodu Abrahama, i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jeruzalem i ich zwierzchnicy nie uznali Jezusa, a potępiając Go, wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. Gdy wykonali wszystko, co było o Nim napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę o obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: „Ty jesteś moim Synem, Ja Ciebie dziś zrodziłem”».

Rozważania

01 maj 2026

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: https://mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na piątek, 1 maja 2026

    Piątek czwartego tygodnia okresu Wielkanocnego

    (Dz 13,26-33)

    Kiedy Paweł przybył do Antiochii Pizydyjskiej, przemówił w synagodze: „Bracia, synowie rodu Abrahama i ci spośród was, którzy się boją Boga! Nam została przekazana nauka o tym zbawieniu, bo mieszkańcy Jerozolimy i ich przełożeni nie uznali Jezusa i potępiając Go wypełnili głosy Proroków, odczytywane co szabat. Chociaż nie znaleźli w Nim żadnej winy zasługującej na śmierć, zażądali od Piłata, aby Go stracił. A gdy wykonali wszystko, co o Nim było napisane, zdjęli Go z krzyża i złożyli w grobie. Ale Bóg wskrzesił Go z martwych, a On ukazywał się przez wiele dni tym, którzy z Nim razem poszli z Galilei do Jerozolimy, a teraz dają świadectwo o Nim przed ludem. My właśnie głosimy wam Dobrą Nowinę co do obietnicy danej ojcom: że Bóg spełnił ją wobec nas jako ich dzieci, wskrzesiwszy Jezusa. Tak też jest napisane w psalmie drugim: "Ty jesteś moim Synem, Jam Ciebie dziś zrodził”.

    (Ps 2,6-11)

    REFREN: Tyś moim Synem, Ja Cię dziś zrodziłem

    „Przecież to Ja ustanowiłem swojego króla
    na Syjonie, świętej górze mojej”.
    Wyrok Pański ogłoszę:
    On rzekł do Mnie: „Ty jesteś moim Synem,
    Ja Ciebie dziś zrodziłem.

    żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody
    i krańce ziemi w posiadanie Twoje.
    żelazną rózgą będziesz nimi rządził,
    jak gliniane naczynie ich skruszysz”.

    A teraz, królowie, zrozumcie,
    nauczcie się, sędziowie ziemi.
    Służcie Panu z bojaźnią,
    ze drżeniem całujcie Mu stopy.

    Aklamacja (J 14,6)

    Ja jestem drogą i prawdą, i życiem, nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.

    (J 14,1-6)

    Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”. Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

Refleksje

Źródła nie znaleziono

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie

Brak grafik