Jasło Parafia Matki Bożej Częstochowskiej

Przepis na święta

Adwent... czy świąteczna psychoza ???"Smutek potrafi się zatroszczyć sam o siebie, lecz, by naprawdę się cieszyć…

Trzeba mieć kogoś, z kim się można podzielić radością."

Czy będzie to ten Ktoś, na kogo czekamy ? JEZUS...

... czy ciagle prezent, jedzenie i śnieg ?

Adwent przypomina nam że nasze życie to oczekiwanie na Jezusa w chwale i na końcu naszych dni: choć współczesny człowiek mówi w wypadku swoich ostatnich dni – śmierci ciągle i coraz częściej zapatrzony tylko w ten materialny świat: o zaskoczeniu, o dramacie; a drugie czytanie zawiera dziś coś co czyta się właśnie jako modlitwę na pogrzebie: niech Bóg który rozpoczął dobre dzieło sam dokończy na końcu ludzkich dni.

Adwent czas oczekiwania. Adwent czas budowania. Słyszymy wokół: Polska w budowie. Polska na zakupach. Gorące promocje!!! Choć i przebija się, stąd smutek przed i na święta: Polska w kryzysie. Bo dziś i w ogóle jest się z czego cieszyć. A może radować? Adwent to dzisiaj dla wielu czas tylko biegania i czas kupowania. Taki / Jaki jest nasz patent na szczęśliwe święta? Czy można takie dobre święta mieć? Mówi ojciec do małego dziecka tłumacząc, po co ludziom Adwent: Aby zlądował helikopter ile ludzie muszą zrobić mu wolnego miejsca a co dopiero w sercu, aby miał miejsce wylądować Bóg? Coś w tym jest. Bo i dzisiaj propozycja Jana Chrzciciela wydaje się aktualna i jednocześnie jakaś dziwna, bo mamy wyjść na pustynię, stworzyć Bogu miejsce i sposobność, by Go usłyszeć i poznać, wyrównać ścieżki, zakopać doły, ale nie te materialne, ale zwłaszcza te duchowe, psychiczne, ludzkiego życia i ludzkich relacji. Co wyrazi ten nasz polski opłatek. By mógł zagościć i zamieszkać Bóg. Stworzyć przestrzeń, posprzątać w sobie i wokół siebie, odbudować i poprawić. Nie na chwilę dla święta, ale na nowo w życiu. Aby w święta i po świętach nie zasmucić się w obliczu ludzkiej beznadziei, w obliczu może własnej samotności bądź w kryzysie objawiającymi się może słabszymi w dodatkach świętami. A?? Czy będzie śnieg? … Nie zmęczyć się czymś co wydawać się miało celem i szczęściem. Dziś I czytanie mówi o smutku wynikającym z wielkiej odległości od Boga i tęsknocie za nim, co ma być radością. O smutku ludu, zmęczeniu życiem…. spójrzmy na nas, na nasze pragnienia, na poczucie tego naszego życia: jest radość? szczęście?
Bo dziś dużo tego, akurat przed czym Adwent przestrzega w modlitwie Kolekty:

Wszechmogący i miłosierny Boże, spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem.

Jakie przygotowania - Takie święta. Bo dziś dodatki stały się celem samym w sobie, a nawet często zmęczeni jesteśmy świętami i rozczarowani, bo zachowanie na święta bliskich znamy, scenariusz spotkań rodzinnych znamy (i czasem już nie lubimy), bo prezenty znamy – sobie takich na siłę zażyczyliśmy, by się czymś nie rozczarować i ktoś nas na święta nie zawiódł a mieć ten wymarzony własną ambicją/potrzebą niż czyjąś miarą miłości; no tak kolędy w sklepach dawno już śpiewamy – słyszymy, sięgając po półkach za tym czy owym, może posprzątamy mieszkanie ale czy jeszcze zrobimy coś dla naszej duszy? Bo serca? Serca… nie mają być ociężałe (to było już – I Niedziela Adwentu) i nic nie powinno nam przeszkadzać w dążeniu mądrym do Boga, a tu fajerwerski świąteczne stały się celem samym w sobie (a jaki krzyk, jak ktoś mówi, że nie najważniejsza sprawa w Adwencie to zakupy, nie najważniejsza co nie oznacza że niepotrzebna! Prezent też wyraża miłość, a Święta i radość wiadomo trzeba wyzwolić, ale z BOGIEM w sercu)  Czy tyle czasu co na stanie w kolejce w sklepie możemy stanąć przed konfesjonałem? Tyle determinacji wykazać w religijności? Czyszcząc okna wyczyścić serce? tamto zrobić i tego nie zaniedbać? By ktoś się nami nie rozczarował…

Mamy budować drogę do Boga i innych ludzi. Jak? Potrzeba ducha postawić nad ciało. Serce ponad prezenty. Modlitwa ponad jedzeniem. Autentyczne pojednanie ponad pustymi gestami i życzeniami. To ważne. Ale coś jest ważniejsze. Dotknięcie Boga. Może w naszych czasach, gdy kolorowo, fajerwerkowo, syto może być przez cały rok. Może kiedy święta już są kolorowe i niewiele nowego da się dla klimatu wymyśleć, pomyśleć wreszcie o Bogu. Bo czy BOŻE NARODZENIE może być bez BOGA I JEGO NARODZENIA.

Żydzi przygotowywani byli 1800 lat do przyjścia Jezusa i większość minęła jak nadszedł. I wielu z chrześcijan niby już się przygotowuje, bo wszędzie krasnale na sterydach a jednak okazuje się, że samego BOGA się ciągle mija i alergicznie omija. Wstydzi tego, że to wymyślił sobie Bóg, bo przyszedł. A my mamy tę odwagę, by wyznać miłość i wiarę (w Roku Wiary) do Boga? I jeszcze ile potrzebujemy czasu na tę gotowość serca – WIARĘ, bo w tym Adwencie to akurat (na czasie) w świecie straszą końcem świata? I biją pianę… a jakoś dziwnie to Kościół uspokaja…

W świecie dzisiejszym zmęczonym sobą, rujnującym drogę do Boga na co dzień w mentalności i przepisach etycznych a także coraz częściej na samo Boże Narodzenie (nawet w dekoracjach), bo coraz mniej Boga w Bożym Narodzeniu jak i w innych produktach współczesności (coś w tym jest hmm coraz mniej mleka w mleku), coraz więcej wstydu wobec tego co w zimowe święta robi Bóg, gdzie wstydzą się go politycy i artyści (niektórzy) i ….. może gdzieś czasem i my, może coraz więcej smutku i zagubienia, bo coraz więcej tych co mówią: ja na nikogo nie czekam i na nic nie liczę.

A może teraz jest dobry moment, by wreszcie przeżyć święta z Bogiem i dla Boga a nie tylko dla tradycji i klimatu? Kiedyś brakowało opakowania a była treść, może dziś w czasach ładnych opakowań znaleźć powtórnie wartość treści?! BÓG! Świat tęskni za szczęściem. Miłością. Bogiem. Widać to w święta. Znowu na chwilę (prawie wszędzie) zwycięży coś, o czym mówi Bóg w Adwencie i na Adwent, a co ma być przez cały rok. Wszyscy tego chcą, ale nie za bardzo chcą zacząć od siebie. A mamy zacząć wszyscy (spójrz 2 czytanie niedzielne). Za chwilę pojawi się klimacik. A Bóg jest jeszcze wliczony jako ten cenny w ramach prezentu? Który chcemy otrzymać? Bo jak zatem wygląda twój patent na szczęśliwe święta? I na co czekamy, by mieć tę radość i szczęście? Na liście zaproszonych gości jest Jezus a na liście prezentów czyste serce? Bo co nam ma dać szczęście i radość na dłużej? Smutek zatroszczy się sam o siebie a co będzie Twoim źródłem radości w te święta patrząc na sposób przygotowań?

Modlitwa po Komunii św. mówi: Mamy dobrze używać rzeczy przemijających a miłować wieczne… a nie miłować przemijające a używać dla zabawy wiecznych. Może stąd czasem brakuje autentycznej radości w święta? Ale dla wielu wystarczy śnieg i zapach choinki. Gdzie? To było na pustyni??? Św. Jan Chrzciciel? A nie chodzi w te Święta o czerwonego Mikołaja z Laponii?

 

(materiały zaczerpnięto z: http://judagdynia.pl/2012/12/10/masz-patent-na-szczesliwe-swieta-2-niedziela-adwentu/ )

Słowo na dziś

28 styczeń 2026

EWANGELIA NA CO DZIEŃ
  • Czwartek, 29 Stycznia : Druga Księga Samuela 7,18-19.24-29.
    Po wysłuchaniu proroka Natana poszedł król Dawid i usiadłszy przed Panem, mówił: «Kimże ja jestem, Panie, Boże, i czym jest mój ród, że doprowadziłeś mnie aż dotąd? Ale to było jeszcze za mało w Twoich oczach, Panie, Boże, bo dałeś zapowiedź tyczącą domu sługi swego na daleką przyszłość. I to jest prawo człowieka, Panie, Boże. Ustaliłeś, by lud Twój izraelski był dla Ciebie ludem na wieki, a Ty, o Panie, stałeś się dla niego Bogiem. Teraz więc, o Panie, Boże, niech trwa na wieki słowo, które wyrzekłeś o słudze swoim i jego domu, i czyń, jak powiedziałeś, ażeby na wieki wielbione było imię Twe słowami: „Pan Zastępów jest Bogiem Izraela”. A dom Twego sługi, Dawida, niech trwa przed Tobą. Ty bowiem, o Panie Zastępów, Boże Izraela, objawiłeś swemu słudze, mówiąc: Zbuduję ci dom. Dlatego to sługa Twój ośmiela się zwrócić do Ciebie z tą modlitwą: Teraz Ty, o Panie, Boże, Ty jesteś Bogiem, Twoje słowa są prawdą. Skoro obiecałeś swojemu słudze to szczęście, racz teraz pobłogosławić dom Twojego sługi, aby trwał przed Tobą na wieki, bo Ty, Panie, Boże, to powiedziałeś, a dzięki Twojemu błogosławieństwu dom Twojego sługi będzie błogosławiony na wieki».

Rozważania

28 styczeń 2026

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: https://mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na środę, 28 stycznia 2026

    Środa III tydzień zwykły

    (2 Sm 7, 4-17)

    Pan skierował do Natana następujące słowa: "Idź i powiedz mojemu słudze, Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Mi dom na mieszkanie? Nie mieszkałem bowiem w domu od dnia, w którym wyprowadziłem z Egiptu Izraelitów, aż do dnia dzisiejszego. Przebywałem w namiocie albo w przybytku. Przez cały czas, gdy wędrowałem ze wszystkimi Izraelitami, czy choćby do jednego z sędziów izraelskich, którym nakazałem paść mój lud, Izraela, przemówiłem kiedykolwiek słowami: Dlaczego nie zbudowaliście Mi domu cedrowego? A teraz przemówisz do sługi mojego, Dawida: To mówi Pan Zastępów: Zabrałem cię z pastwiska spośród owiec, abyś był władcą nad ludem moim, nad Izraelem. I byłem z tobą wszędzie, dokąd się udałeś, wytraciłem przed tobą wszystkich twoich nieprzyjaciół. Dam ci sławę największych ludzi na ziemi. Wyznaczę miejsce mojemu ludowi, Izraelowi, i osadzę go tam, i będzie mieszkał na swoim miejscu, a nie poruszy się więcej i ludzie nikczemni nie będą go już uciskać jak dawniej. Od czasu, kiedy ustanowiłem sędziów nad ludem moim izraelskim, obdarzyłem cię pokojem ze wszystkimi wrogami. Tobie też Pan zapowiedział, że sam Pan dom ci buduje. Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, a jeżeli zawini, będę go karcił rózgą ludzi i ciosami synów ludzkich. Lecz mu nie cofnę mojej życzliwości, jak cofnąłem Saulowi, twemu poprzednikowi, którego opuściłem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki". Zgodnie z tymi wszystkimi słowami i zgodnie z tym całym widzeniem przemówił Natan do Dawida.

    (Ps 89 (88), 4-5. 27-28. 29-30)

    REFREN: Zachowam wiecznie łaskę dla Dawida

    "Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
    przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
    Twoje potomstwo utrwalę na wieki
    i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia".

    «On będzie wołał do Mnie:
    „Ty jesteś moim Ojcem,
    moim Bogiem, Opoką mojego zbawienia”.
    A Ja go ustanowię pierworodnym,
    najwyższym z królów ziemi.

    Na wieki zachowam dla niego łaskę
    i trwałe z nim będzie moje przymierze.
    Sprawię, że potomstwo jego będzie wieczne,
    a jego tron jak dni niebios trwały».

    Aklamacja

    Ziarnem jest słowo Boże, a siewcą jest Chrystus, każdy, kto Go znajdzie, będzie żył na wieki.

    (Mk 4,1-20)

    Jezus znowu zaczął nauczać nad jeziorem i bardzo wielki tłum ludzi zebrał się przy Nim. Dlatego wszedł do łodzi i usiadł w niej na jeziorze, a cały lud stał na brzegu jeziora. Uczył ich wiele w przypowieściach i mówił im w swojej nauce: „Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedno padło na drogę; i przyleciały ptaki, i wydziobały je. Inne padło na miejsce skaliste, gdzie nie miało wiele ziemi, i wnet wzeszło, bo gleba nie była głęboka. Lecz po wschodzie słońca przypaliło się i nie mając korzenia, uschło. Inne znów padło między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je, tak że nie wydało owocu. Inne w końcu padły na ziemię żyzną, wzeszły, wyrosły i wydały plon: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”. I dodał: „Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha”. A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli razem z Dwunastoma, o przypowieści. On im odrzekł: „Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana tajemnica”. I mówił im: „Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści? Siewca sieje słowo. A oto są ci posiani na drodze: u nich sieje się słowo, a skoro je usłyszą, zaraz przychodzi szatan i porywa słowo zasiane w nich. Podobnie na miejscach skalistych posiani są ci, którzy gdy usłyszą słowo, natychmiast przyjmują je z radością; lecz nie mają w sobie korzenia i są niestali. Gdy potem przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamują. Są inni, którzy są zasiani między ciernie: to są ci, którzy słuchają wprawdzie słowa, lecz troski tego świata, ułuda bogactwa i inne żądze wciskają się i zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. W końcu na ziemię żyzną zostali posiani ci, którzy słuchają słowa, przyjmują je i wydają owoc: trzydziestokrotny, sześćdziesięciokrotny i stokrotny”.

Refleksje

Źródła nie znaleziono

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie

Brak grafik