Parafia Matki Bożej Częstochowskiej - Jasło
Rok duszpasterski 2019 / 2021

Przepis na święta

Adwent... czy świąteczna psychoza ???"Smutek potrafi się zatroszczyć sam o siebie, lecz, by naprawdę się cieszyć…

Trzeba mieć kogoś, z kim się można podzielić radością."

Czy będzie to ten Ktoś, na kogo czekamy ? JEZUS...

... czy ciagle prezent, jedzenie i śnieg ?

Adwent przypomina nam że nasze życie to oczekiwanie na Jezusa w chwale i na końcu naszych dni: choć współczesny człowiek mówi w wypadku swoich ostatnich dni – śmierci ciągle i coraz częściej zapatrzony tylko w ten materialny świat: o zaskoczeniu, o dramacie; a drugie czytanie zawiera dziś coś co czyta się właśnie jako modlitwę na pogrzebie: niech Bóg który rozpoczął dobre dzieło sam dokończy na końcu ludzkich dni.

Adwent czas oczekiwania. Adwent czas budowania. Słyszymy wokół: Polska w budowie. Polska na zakupach. Gorące promocje!!! Choć i przebija się, stąd smutek przed i na święta: Polska w kryzysie. Bo dziś i w ogóle jest się z czego cieszyć. A może radować? Adwent to dzisiaj dla wielu czas tylko biegania i czas kupowania. Taki / Jaki jest nasz patent na szczęśliwe święta? Czy można takie dobre święta mieć? Mówi ojciec do małego dziecka tłumacząc, po co ludziom Adwent: Aby zlądował helikopter ile ludzie muszą zrobić mu wolnego miejsca a co dopiero w sercu, aby miał miejsce wylądować Bóg? Coś w tym jest. Bo i dzisiaj propozycja Jana Chrzciciela wydaje się aktualna i jednocześnie jakaś dziwna, bo mamy wyjść na pustynię, stworzyć Bogu miejsce i sposobność, by Go usłyszeć i poznać, wyrównać ścieżki, zakopać doły, ale nie te materialne, ale zwłaszcza te duchowe, psychiczne, ludzkiego życia i ludzkich relacji. Co wyrazi ten nasz polski opłatek. By mógł zagościć i zamieszkać Bóg. Stworzyć przestrzeń, posprzątać w sobie i wokół siebie, odbudować i poprawić. Nie na chwilę dla święta, ale na nowo w życiu. Aby w święta i po świętach nie zasmucić się w obliczu ludzkiej beznadziei, w obliczu może własnej samotności bądź w kryzysie objawiającymi się może słabszymi w dodatkach świętami. A?? Czy będzie śnieg? … Nie zmęczyć się czymś co wydawać się miało celem i szczęściem. Dziś I czytanie mówi o smutku wynikającym z wielkiej odległości od Boga i tęsknocie za nim, co ma być radością. O smutku ludu, zmęczeniu życiem…. spójrzmy na nas, na nasze pragnienia, na poczucie tego naszego życia: jest radość? szczęście?
Bo dziś dużo tego, akurat przed czym Adwent przestrzega w modlitwie Kolekty:

Wszechmogący i miłosierny Boże, spraw, aby troski doczesne nie przeszkadzały nam w dążeniu na spotkanie z Twoim Synem, lecz niech nadprzyrodzona mądrość kształtuje nasze czyny i doprowadzi nas do zjednoczenia z Chrystusem.

Jakie przygotowania - Takie święta. Bo dziś dodatki stały się celem samym w sobie, a nawet często zmęczeni jesteśmy świętami i rozczarowani, bo zachowanie na święta bliskich znamy, scenariusz spotkań rodzinnych znamy (i czasem już nie lubimy), bo prezenty znamy – sobie takich na siłę zażyczyliśmy, by się czymś nie rozczarować i ktoś nas na święta nie zawiódł a mieć ten wymarzony własną ambicją/potrzebą niż czyjąś miarą miłości; no tak kolędy w sklepach dawno już śpiewamy – słyszymy, sięgając po półkach za tym czy owym, może posprzątamy mieszkanie ale czy jeszcze zrobimy coś dla naszej duszy? Bo serca? Serca… nie mają być ociężałe (to było już – I Niedziela Adwentu) i nic nie powinno nam przeszkadzać w dążeniu mądrym do Boga, a tu fajerwerski świąteczne stały się celem samym w sobie (a jaki krzyk, jak ktoś mówi, że nie najważniejsza sprawa w Adwencie to zakupy, nie najważniejsza co nie oznacza że niepotrzebna! Prezent też wyraża miłość, a Święta i radość wiadomo trzeba wyzwolić, ale z BOGIEM w sercu)  Czy tyle czasu co na stanie w kolejce w sklepie możemy stanąć przed konfesjonałem? Tyle determinacji wykazać w religijności? Czyszcząc okna wyczyścić serce? tamto zrobić i tego nie zaniedbać? By ktoś się nami nie rozczarował…

Mamy budować drogę do Boga i innych ludzi. Jak? Potrzeba ducha postawić nad ciało. Serce ponad prezenty. Modlitwa ponad jedzeniem. Autentyczne pojednanie ponad pustymi gestami i życzeniami. To ważne. Ale coś jest ważniejsze. Dotknięcie Boga. Może w naszych czasach, gdy kolorowo, fajerwerkowo, syto może być przez cały rok. Może kiedy święta już są kolorowe i niewiele nowego da się dla klimatu wymyśleć, pomyśleć wreszcie o Bogu. Bo czy BOŻE NARODZENIE może być bez BOGA I JEGO NARODZENIA.

Żydzi przygotowywani byli 1800 lat do przyjścia Jezusa i większość minęła jak nadszedł. I wielu z chrześcijan niby już się przygotowuje, bo wszędzie krasnale na sterydach a jednak okazuje się, że samego BOGA się ciągle mija i alergicznie omija. Wstydzi tego, że to wymyślił sobie Bóg, bo przyszedł. A my mamy tę odwagę, by wyznać miłość i wiarę (w Roku Wiary) do Boga? I jeszcze ile potrzebujemy czasu na tę gotowość serca – WIARĘ, bo w tym Adwencie to akurat (na czasie) w świecie straszą końcem świata? I biją pianę… a jakoś dziwnie to Kościół uspokaja…

W świecie dzisiejszym zmęczonym sobą, rujnującym drogę do Boga na co dzień w mentalności i przepisach etycznych a także coraz częściej na samo Boże Narodzenie (nawet w dekoracjach), bo coraz mniej Boga w Bożym Narodzeniu jak i w innych produktach współczesności (coś w tym jest hmm coraz mniej mleka w mleku), coraz więcej wstydu wobec tego co w zimowe święta robi Bóg, gdzie wstydzą się go politycy i artyści (niektórzy) i ….. może gdzieś czasem i my, może coraz więcej smutku i zagubienia, bo coraz więcej tych co mówią: ja na nikogo nie czekam i na nic nie liczę.

A może teraz jest dobry moment, by wreszcie przeżyć święta z Bogiem i dla Boga a nie tylko dla tradycji i klimatu? Kiedyś brakowało opakowania a była treść, może dziś w czasach ładnych opakowań znaleźć powtórnie wartość treści?! BÓG! Świat tęskni za szczęściem. Miłością. Bogiem. Widać to w święta. Znowu na chwilę (prawie wszędzie) zwycięży coś, o czym mówi Bóg w Adwencie i na Adwent, a co ma być przez cały rok. Wszyscy tego chcą, ale nie za bardzo chcą zacząć od siebie. A mamy zacząć wszyscy (spójrz 2 czytanie niedzielne). Za chwilę pojawi się klimacik. A Bóg jest jeszcze wliczony jako ten cenny w ramach prezentu? Który chcemy otrzymać? Bo jak zatem wygląda twój patent na szczęśliwe święta? I na co czekamy, by mieć tę radość i szczęście? Na liście zaproszonych gości jest Jezus a na liście prezentów czyste serce? Bo co nam ma dać szczęście i radość na dłużej? Smutek zatroszczy się sam o siebie a co będzie Twoim źródłem radości w te święta patrząc na sposób przygotowań?

Modlitwa po Komunii św. mówi: Mamy dobrze używać rzeczy przemijających a miłować wieczne… a nie miłować przemijające a używać dla zabawy wiecznych. Może stąd czasem brakuje autentycznej radości w święta? Ale dla wielu wystarczy śnieg i zapach choinki. Gdzie? To było na pustyni??? Św. Jan Chrzciciel? A nie chodzi w te Święta o czerwonego Mikołaja z Laponii?

 

(materiały zaczerpnięto z: http://judagdynia.pl/2012/12/10/masz-patent-na-szczesliwe-swieta-2-niedziela-adwentu/ )

Rozważania

17 luty 2020

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: http://www.mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na poniedziałek, 17 lutego 2020

    Poniedziałek - wspomnienie dowolne świętych Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów NMP

    (Jk 1, 1-11)

    Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze. Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach. Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

    (Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76)

    REFREN: Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

    Błądziłem, zanim przyszło utrapienie,
    teraz jednak strzegę Twego słowa.
    Dobry jesteś i dobrze czynisz,
    naucz mnie ustaw swoich.

    Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
    bym się nauczył Twoich ustaw.
    Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
    niż tysiące sztuk złota i srebra.

    Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
    że dotknąłeś mnie słusznie.
    Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
    zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

    Aklamacja (J 14, 6)

    Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    (Mk 8, 11-13)

    Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

    (Jk 1, 1-11)

    Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze. Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając, a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym na wszystkich swych drogach. Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

    (Ps 119 (118), 67-68. 71-72. 75-76)

    REFREN: Okaż mi litość, niech ożyję, Panie

    Błądziłem, zanim przyszło utrapienie,
    teraz jednak strzegę Twego słowa.
    Dobry jesteś i dobrze czynisz,
    naucz mnie ustaw swoich.

    Dobrze to dla mnie, że mnie poniżyłeś,
    bym się nauczył Twoich ustaw.
    Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze
    niż tysiące sztuk złota i srebra.

    Wiem, Panie, że sprawiedliwe są Twoje wyroki,
    że dotknąłeś mnie słusznie.
    Niech Twoja łaska będzie mi pociechą
    zgodnie z obietnicą daną Twemu słudze.

    Aklamacja (J 14, 6)

    Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

    (Mk 8, 11-13)

    Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Słowo na dziś

17 luty 2020

  • poniedziałek 17 lutego 2020 : List św. Jakuba 1,1-11.
    Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w diasporze. Za pełną radość poczytujcie to sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość. Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali, nienaganni, w niczym nie wykazując braków. Jeśli zaś komuś z was brakuje mądrości, niech prosi o nią Boga, który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając; a na pewno ją otrzyma. Niech zaś prosi z wiarą, a nie wątpi o niczym. Kto bowiem żywi wątpliwości, podobny jest do fali morskiej wzbudzonej wiatrem i miotanej to tu, to tam. Człowiek ten niech nie myśli, że otrzyma cokolwiek od Pana, bo jest mężem chwiejnym, niestałym we wszystkich swych drogach. Niech się zaś ubogi brat chlubi z wyniesienia swego, bogaty natomiast ze swego poniżenia, bo przeminie niby kwiat polny. Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, kwiat jej opadł, a piękny jej wygląd zginął. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach.

Refleksje

17 luty 2020

  • Pełna radość
    Z twarzą przygniecioną krzyżem do ziemi trudno się uśmiechać. Ale ile z tej perspektywy widać!
  • Najpierw napraw
    Nie oczekuj wybaczenia, jeśli nie zamierzasz niesprawiedliwości naprawić.

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie

Brak grafik
© 2020 Oficjalna strona parafii pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej w Jaśle dekanat Jasło Wschód - diecezja Rzeszowska.