Jasło Parafia Matki Bożej Częstochowskiej

Chrystus Król Wszechświata

Chrystus Król Wszechświata
  Wydaje się, że nie bardzo mamy świadomość faktu, który odnotowują Ewangelie, kiedy Chrystus powiedział o sobie, że jest królem.
Jego królestwo jednak nie jest królestwem zawierającym podstawowe elementy władzy: armię, sądy, policję itp. Jest to królestwo Boga, Stworzyciela nieba i ziemi, który zaplanował cały kosmos i w swoim Boskim planie umieścił człowieka jako istotę wolną wewnętrznie i obdarzoną rozumem, by w Jego imieniu sprawował nad nim rządy.
Gdyby człowiek nie był istotą rozumną – nie można by mówić o takiej postaci świata, jaka jest dzisiaj, i gdyby nie był on stworzeniem wolnym – nie byłaby możliwa taka rzeczywistość, jaką dziś oglądamy.


Chrystus przyszedł na świat z Bożą intencją i Bożą wizją. Bóg posłał do grzesznego świata swojego Syna, by był jego Zbawicielem i Odkupicielem. To bardzo ważne zadanie, które wychodzi niejako z wnętrza samego Boga i dotyczy losu człowieka na ziemi, losu wszystkich, którzy zaistnieli na świecie, którzy poczęli się jako ludzie. To wyraz ogromnej miłości Boga do człowieka. Przed takim Bogiem, wszechmocnym i miłosiernym, stajemy i Jemu chcemy oddawać cześć, uszanowanie i chwałę. Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata jest wyrazem tego właśnie pragnienia Kościoła – by okazać Bogu największe, królewskie uszanowanie i hołd.

Przyglądamy się różnym przedstawieniom artystycznym Chrystusa jako Króla, obrazowanym na sposób ludzki. W przeciwieństwie do wizerunków królów i wodzów, dumnych, ubranych w najpiękniejsze szaty, zdobnych w królewskie korony, zasiadających na tronie z oznakami władzy, Syn Boży ma twarz umęczoną, a na głowie – o ironio! – koronę z ciernia, szkarłatna suknia zaś, która okrywa Jego postać, została Mu nałożona na pośmiewisko. Bo królestwo Boże ma zupełnie inny wymiar niż to ziemskie. Jest to królestwo ducha, królestwo wnętrza człowieka, jego sumienia. Takiego królestwa nie da się pokazać na żadnym malowidle, talent ludzki staje się niewydolny do ukazania królewskiej godności Jezusa Chrystusa, a ludzka wyobraźnia jest do tego za słaba. Dlatego musimy pokornie stwierdzić, że nie umiemy namalować obrazu Chrystusa Króla Wszechświata. Wszystkie Jego podobizny będą niedoskonałe. Bo królestwo Jezusa jest prawdą, miłością, sprawiedliwością i pokojem. To najważniejsze królestwo na świecie. W tym królestwie bardzo mocno obecny jest Bóg, który dotyka człowieka w jego najgłębszym jestestwie, porusza jego serce i niepokoi rozum, olśniewając wspaniałością dzieł Bożych. Nie da się porównać królestwa niesionego przez Chrystusa do czegokolwiek na ziemi, wszystko w porównaniu z nim staje się blade, słabe, niedokładne, niedoskonałe. Ale dobrze, że człowiek próbuje tworzyć obrazy, usiłując to wszystko zrozumieć. Bo trzeba robić wszystko, co w mocy człowieka, by przede wszystkim tego Króla uszanować, przede wszystkim Jemu oddawać cześć i przede wszystkim Jego wskazaniami się kierować.

Mamy tylu świętych, którzy byli bardzo mocno związani z Boskim Królem świata, którzy mądrości Bożej uczyli się przed Najświętszym Sakramentem. Oni pewnie mogliby nam wiele powiedzieć na temat Króla swych serc i dusz. My także doświadczamy tej prawdy podczas modlitewnej refleksji, a w pewnych momentach – bardzo namacalnie doznając łask i cudów Pana Jezusa, który jest Królem wszechwładnym, nieskończenie miłującym, zawsze dającym szanse człowiekowi i inspirującym go do dobra. Królestwo Chrystusa wstrząsa człowiekiem, pokazując mu właściwe drogi, które prowadzą do prawdziwego i wiecznego szczęścia.
Chrystus Król
Przeżyjmy więc z wielką miłością uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, z ogromnym nabożeństwem stańmy przed Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie i dla wszystkich otwierającym podwoje swojego królestwa.
Bo ono jest naprawdę dla nas wszystkich, nie dla wybranych; ono buduje się w naszych sercach, które kształtują się na wzór Serca Jezusowego.



Zaczerpnięto z: https://nsjsrem.pl/chrystus-krol-wszechswiata/

Słowo na dziś

14 marzec 2026

EWANGELIA NA CO DZIEŃ
  • Niedziela, 15 Marca : Pierwsza Księga Samuela 16,1b.6-7.10-13a.
    Pan rzekł do Samuela: «Napełnij oliwą twój róg i idź: Posyłam cię do Jessego Betlejemity, gdyż między jego synami upatrzyłem sobie króla». Kiedy przybyli, spostrzegł Eliaba i mówił: «Z pewnością przed Panem jest jego pomazaniec». Pan jednak rzekł do Samuela: «Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż odsunąłem go, nie tak bowiem, jak człowiek widzi, widzi Bóg, bo człowiek widzi to, co dostępne dla oczu, a Pan widzi serce». I Jesse przedstawił Samuelowi siedmiu swoich synów, lecz Samuel oświadczył Jessemu: «Nie ich wybrał Pan». Samuel więc zapytał Jessego: «Czy to już wszyscy młodzieńcy?» Odrzekł: «Pozostał jeszcze najmniejszy, lecz on pasie owce». Samuel powiedział do Jessego: «Poślij po niego i sprowadź tutaj, gdyż nie rozpoczniemy uczty, dopóki on nie przyjdzie». Posłał więc i przyprowadzono go: był on rudy, miał piękne oczy i pociągający wygląd. Wtedy Pan rzekł: «Wstań i namaść go, to ten». Wziął więc Samuel róg z oliwą i namaścił go pośrodku jego braci. Począwszy od tego dnia duch Pański opanował Dawida.

Rozważania

14 marzec 2026

Bezpłatna elektroniczna prenumerata Czytań dostępna jest pod adresem: https://mateusz.pl/czytania/prenumerata/
  • Czytania na sobotę, 14 marca 2026

    Sobota III Tygodnia Wielkiego Postu

    (Oz 6, 1-6)

    Chodźcie, powróćmy do Pana! On nas zranił i On też uleczy, On to nas pobił, On ranę przewiąże. Po dwu dniach przywróci nam życie, a dnia trzeciego nas dźwignie i żyć będziemy w Jego obecności. Poznajmy, dążmy do poznania Pana; Jego przyjście jest pewne jak poranek, jak wczesny deszcz przychodzi On do nas, jak deszcz późny, co nasyca ziemię. "Cóż ci mogę uczynić, Efraimie, co pocznę z tobą, Judo? Miłość wasza podobna do chmur o świtaniu albo do rosy, która prędko znika. Dlatego ciosałem cię przez proroków, słowami ust mych pouczałem, a Prawo moje zabłysło jak światło. Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń".

    (Ps 51 (50), 3-4. 18-19. 20-21a)

    REFREN: Miłości pragnę, nie krwawej ofiary

    Zmiłuj się nade mną, Boże, w łaskawości swojej,
    w ogromie swej litości zgładź moją nieprawość.
    Obmyj mnie zupełnie z mojej winy
    i oczyść mnie z grzechu mojego.

    Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz,
    a całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz.
    Boże, moją ofiarą jest duch skruszony,
    pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

    Panie, okaż Syjonowi łaskę w Twej dobroci,
    odbuduj mury Jeruzalem.
    Wtedy przyjmiesz prawe ofiary,
    dary i całopalenia.

    Aklamacja (Ps 95 (94), 8a. 7d)

    Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.

    (Łk 18, 9-14)

    Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: "Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".

Refleksje

Źródła nie znaleziono

Radio VIA - Posłuchaj

Radio VIA Posłuchaj klikając w symbol Play
Lub kliknij logo radia (nowe okienko)
 radio icon100

Szukaj na stronie

Losowe zdjęcie

Brak grafik